-
Poniedziałek, 13 lutego 2012
-
A ja analizując swoje dzisiejsze zapędy sprzątaniowe stwierdzam iż pms nadchodzi rączym kłusem, czyli powitajmy imprezę na czerwono w piątek.
-
Miśka w kąpieli, sama się wpakowała, gdyż ona zmęczona bardzo jest, stwierdziła.
-
zaskakuje mnie nadal i wciąż, jak to zawartość dwóch ogromnych reklamówek mieści się w jednym worku próżniowym i zajmuje ok 15cm wysokości na półce w szafie
-
poniedziałek - dzień doprowadzania mieszkania do stanu szeroko pojętej używalności
-
[^kakunia] (wiem, mała rzecz, ale bardzo cieszy)
-
[^kakunia] i zjada, aż miło się patrzy :-) i sama woła o jeszcze :-)
-
[^kakunia] jeśli dzięki keczupowi ma poszerzyć swoje menu to prosz bardzo, może go jeść do wszystkiego, jeśli o mnie chodzi.
-
córka na pytanie czy zjemy mięsko wczorajsze z ryżem (i keczupem) radośnie wykrzyknęła "taaaak!"
-
. (samaniewiem)
-
-
Niedziela, 12 lutego 2012
-
[^kakunia] osom. I nawet Miśka mięso je, fakt, bez dodatków i z keczupem, ale je i dopomina się o jeszcze :-)
-
[^sistermoon] o mniam, zrobię :)) nie na śniadanie, tylko pewnie jakoś na kolację, ale - zrobię na pewno! :))
-
Dzisiaj karczek z kapustą a la ^Tunia
-
-
Sobota, 11 lutego 2012
-
still, mam lekko dość :/
-
[^kakunia] być może efekt uboczny ferii z czterolatkami w jednej grupie, być może po prostu jakiś okres buntu i testowania rodziców, nie wiem
-
po dzieciohisteriach czuję się nieudolna wychowawczo :/
-
[^renulec] śliczna, chceto! szkoda, że jestem poza rozmiarówką :( #stanikomania
-
[^kakunia] acz, w bilansie, generalnie na plus, chyba mimo wszystko :)
-
dzień nierówny emocjonalnie
-
-
Piątek, 10 lutego 2012
-
ok. to ja może off, bo jutro basen z rana
-
[^laguna26] szczególnie od tyłu, tak? :D
-
Krótko
-
Oraz kto zauważył wadę dużego auta podczas parkowania ns parkingu podziemnym? Bez strat, ale lekko nie było. Duże jest duże, jednak.
-
I kto nie zauważył dekoracji drewniano-zbożowej iw nią wszedł i upadł, no kto?
-
A kto chyba wczoraj nie zamknął auta i chyba rozładował akumulator tym samym? (włączona lampka w środku, tak)
-
-
Czwartek, 9 lutego 2012
-
[^kakunia] albo wieczorem, po basenie. jak siły w sobie znajdę ;)
-
a sconesy [fortheloveofcooking.net](s) to już jutro raczej chyba
-
oraz schab z cebulką raz. (do niego warzywa lub kluski śląskie, czas pokaże)
-
[^kakunia] i nie, nie zamierzam jechać i siedzieć tam bitej godziny (chociażby nie chce mi się odśnieżać auta, przysypanego doszczętnie już)
-
bardzo nie lubię, gdy ktoś się ze mną umawia na zasadzie "to między 11 a 12 w CH, dam ci dokładnie znać gdzie i o której" a potem nie odbiera telefonu
-
[^kakunia] potem wracam, robię bułki, robię obiad, jadę po Miśkę, zjadamy obiad, jedziemy na basen, wracamy, padamy na twarz, i.. koniec dnia.
-
to ja co? wrzucam przepis, wieszam pranie, zmywam paznokcie, i jadę się spotkać z koleżanką.
-
o, a funt się pokazał dzisiaj poniżej 5zł. bardzo bardzo informacja, szkoda trochę tylko, że moje zakupy księgowane były ciut powyżej 5
-
Zimowe śniadanie czyli grzanki z jajkiem. Bo znowu pada śnieg :-)
-
-
Środa, 8 lutego 2012
-
[^kakunia] i w piątek fryzjer, i cięcie. wreszcie!
-
Rude jest wredne, wredne jest rude.
-
to ja co, to ja farba może..? (akurat czasowo na styk)
-
[^kakunia] odmrażacza nie było, fuck. potem będę musiała pojechać w inne miejsce
-
z cyklu zakupy pierwszej potrzeby: odmrażacz do szyb, kolorowanki, i plastelina
-
-
Wtorek, 7 lutego 2012
-
([^kakunia] po tym, jak usłyszała, że M. dzisiaj nie może się spotkać, mama D. nie odbiera telefonu, a W. pojechała do babci na tydzień)
-
[^kakunia] nie, bynajmniej nie ja.
-
a kto zapragnął wyjścia na plac zabaw przy minus dziesięciu, a kto?
-
-
Poniedziałek, 6 lutego 2012
-
Niedziela, 5 lutego 2012
-
Jeszcze tylko pięć dni i fryzjer. I mniej na głowie będzie ;-)
-
[^kakunia] oraz jednakowoż była. po obiedzie ;)
-
tankini zamówione. yay.
-
[^kakunia] to my co? to my rachunki :]
-




